
2010 rok
06 -11 września 2010
Augustów - Studzieniczna - Sejny-Kowno-Druskienniki- Suwalski Park Krajobrazowy - Kłajpeda - Pałanga -Wigry Wyjazd 7:15 z pod budynku SOK proszę zabrać kostium kąpielowy !
I dzień - 07.00- wyjazd z Sokołowa Podlaskiego ,przejazd do Augustowa 12.00 – spotkanie z przewodnikiem,krótkie zwiedzanie Augustowa,przejazd do Studzienicznej, zwiedzanie Sanktuarium Maryjnego w Studzienicznej i pomnika Jana Pawła II , który odwiedził to miejsce 9 czerwca 1999r. Przejazd do Gib /miejsca pamięci,symbolicznej „Golgoty „ w Gibach/,przejazd do Sejn, zwiedzanie Bazyliki Mniejszej Najświętszej Marii Panny z pocz.XVII w.,klasztoru podomikańskiego,Synagogi”białej”, Kapliczki św.Agaty i unikatowej figury szafkowej Matki Bożej z Dzieciątkiem. Przejazd do OW” U Sebastiana” w Remieńkiniu. 18.00-obiadokolacja i nocleg
II dzień - 07.00-śniadanie, wyjazd do Kowna. Zwiedzanie z przewodnikiem miasta m.in.: Stare Miasto,ruiny zamku kowieńskiego, Ratusz, Katedra św.Piotra i Pawła, Dom Perkuna , spacer po Alei Wolności. Przejazd do Druskiennik .Zwiedzanie z przewodnikiem Druskiennik , przejazd do Parku Grutas Powrót do Polski. 19.00-obiadokolacja i nocleg
III dzień - 08.00-śniadanie , zwiedzanie z przewodnikiem Suwalskiego Parku Krajobrazowego/Cisowa Góra, Smolniki, Jezioro Hańcza, „Głazowiska Bachanowo nad Czarną Hańczą”, Ozu turtulskiego, słynnych „widoków północy” w Stańczykach. 18.00- obiadokolacja i nocleg
IV dzień - 04.00-śniadanie ,wyjazd do Kłajpedy Ok.09.30 –przyjazd do Kłajpedy zwiedzanie z przewodnikiem miasta: kłajpedzka starówka z XVII w., Muzeum Zegarów, przeprawa na Mierzeję Kurońską-zwiedzanie Muzeum Morskiego , pobyt w Delfinarium. Przejazd do Pałangizwiedzanie Parku Botanicznego, Muzeum Bursztynu w Pałacu Tyszkiewiczów, spacer nad morzem. Powrót do Polski w późnych godzinach wieczornych.Obiadokolacja i nocleg.
V dzień - 09.00-śniadanie 10.00-rejs statkiem papieskim po Wigrach 11.30- zwiedzanie klasztoru Kamedułów na półwyspie w Wigrach (XVIII –wieczny barokowy kompleks obiektów pokamedulskich).W 1999 r podczas kolejnej pielgrzymki do Polski Papież Jan Paweł II wybrał to miejsce na wypoczynek.Powrót do OW”U Sebastiana” 14.00-obiad, czas wolny 17.00-przejażdżka bryczkami konnymi 18.00-uroczysta kolacja biesiadna wiejskie jadło, tańce przy muzyce na żywo. Nocleg
VI dzień - 09.00-śniadanie . Powrót „Szlakiem Tatarskim”

Wycieczka 23 sierpnia 2010 roku.

Wycieczka edukacyjna o nadbużańskich walorach …… nie tylko przyrodniczych .
Jednodniowy wyjazd „ nad Bug” zorganizowany przy współudziale Starostwa. Celem było poznanie różnych form i obiektów chronionych na terenie naszego powiatu. Pomysł powstał z potrzeby i chęci poznania wartości przyrodniczych i kulturowych Ziemi Sokołowskiej. Trasa wiodła od Zgleczewa przez Zuzelę , Nur, Ceranów, Holendernię, Kiełpiniec do Białobrzeg, przez miejsca i miejscowości położone na obszarze Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego i Nadbużańskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu. Miłośnicy przyrody mieli naprawdę co oglądać. Bug, ze skarpy widokowej w Zgleczewie Panieńskim, zaskakuje, obrazy pocztówkowe. Kilka kilometrów dalej Zuzela, wieś gdzie urodził się i pierwsze lekcje pobierał Prymas Tysiąclecia Stefan Kardynał Wyszyński. Nie sposób było pominąć kościoła i Muzeum Lat Dziecięcych Prymasa. Po chwili zadumy ponownie widok Bugu, tym razem z platformy widokowej w Nurze. Wkrótce potem ważny moment : w leśniczówce w Ceranowie spotkanie ze Starostą Panem Antonim Czarnockim i Panią Zofią Błońską – pomysłodawcami edukacyjnej wycieczki. Pan Starosta powiedział o walorach przyrodniczo-krajobrazowych naszego powiatu.O przyrodzie której wartość dostrzeżono. Dostrzeżono i opisano m.in. w monografii „Przyroda Ziemi Sokołowskiej”. Autorami monografii są m.in. pracownicy naukowi WSRP w Siedlcach. Monografię otrzymali wszyscy uczestnicy wycieczki. Pan Starosta bardzo pozytywnie ocenił działania Związku i powiedział, że przekazując ten album wie, że grupa emerytów docenia i będzie propagować sprawy ochrony przyrody. Po spotkaniu ruszyliśmy dalej, tym razem ścieżką przyrodniczą „Uroczysko Ceranów”. Ścieżki przyrodnicze są sposobem ochrony różnorodnych form i zjawisk jakie przyroda nagromadziła na niewielkim obszarze. Pełnią rolę edukacyjną. Wędrując taką ścieżką czytamy na tablicach o wszystkich wartościach danego miejsca. My widzieliśmy tylko kilka tablic, widzieliśmy grupowy pomnik przyrody- buki, które rosną tam już poza zasięgiem naturalnej granicy występowania tego drzewa. Zbieraliśmy nasiona buka, jadalne orzeszki. Widzieliśmy daglezje i czerwone dęby – drzewa nie występujące w naszych naturalnych środowiskach. W Ceranowie widzieliśmy zespół pałacowo – parkowy, którego właścicielem i twórcą był znany działacz społeczny, publicysta, współzałożyciel Towarzystwa Rolniczego- Ludwik Górski. Obok pałacu jest tablica pamiątkowa. W parku kilka pomników przyrody : dąb ( liczący 200 może 250 lat) , topola biała, lipa drobnolistna. Staw w parku i pobliska łąka stanowią użytek ekologiczny – to też forma ochrony. Ochrony ekosystemów ważnych dla zachowania różnorodności biologicznej. Tą formą chronione są właśnie naturalne zbiorniki wodne, kępy drzew, krzewów, wydmy, torfowiska, tereny bagienne . W podziemiach kościoła w Ceranowie pochowani są Górscy Ludwik, Józef , kolejni właściciele majątku. Po drodze do szkółki leśnej Rezerwat Sterdyń. Chroni różne rośliny, najcenniejszą jest parzydło leśne, roślina górska. Po rezerwacie można poruszać się po ścieżce przyrodniczej „Uroczysko Sterdyń”. Szkółka leśna w Holenderni to tysiące sadzonek leśnych roślin. Rozpoznajemy sadzonki modrzewia, świerku, sosny. Teraz tam jest spokój, działki oczyszczon6 i przygotowywane pod wysiew kolejnych roślin. Kolejne spojrzenie na Bug, we wsi Kiełpiniec. Zanim doszliśmy na zakole rzeki za wałem ochronnym, podziwialiśmy starorzecze. Miejsce jest zagospodarowane. Jest tu wieża widokowa, kąpielisko, zadaszenie, miejsce na ognisko. Na skarpie nad samą rzeką, w ścianie piasku gniazda jaskółek. Dolina Bugu jest ostoją ptaków o międzynarodowej randze. Mówiła o tym Pani Zofia Błońska na spotkaniu w leśniczówce w Ceranowie. Świadczy o tym włączenie tego regionu do europejskiej sieci ochrony Natura 2000. Wycieczkę zakończyliśmy w Białobrzegach. Był poczęstunek, który przygotowała Pani Cecylia Kur. Były śpiewy, tańce i program kabaretowy autorstwa i w wykonaniu Pani Danuty Kalinowskiej udziałem Pań Jadwigi Skorupka i Jadwigi Woźniak. Grali nam Panowie Kazimierz Wcisłak, Andrzej Jadczuk i Ryszard Maliszewski. Kapelę wspierał Pan Lech Zakrzewski. Śpiewał i tańczył kto chciał i jak potrafił….. Cały dzień poświęcił nam, prowadził nas, opowiadał Pan Janusz Kur, wspaniały znawca, prawdziwy miłośnik i strażnik przyrody. Wszystkim, którzy przyczynili się do dostarczenia nam, emerytom, wielu prawdziwych i różnorodnych wrażeń ( estetycznych, kulinarnych itp.), którzy przyczynili się do poznania tylu wspaniałych a nieznanych miejsc …. składam serdeczne podziękowania i deklarację chęci dalszego poznawania naszego regionu, propagowania zagadnień ochrony środowiska.
Elżbieta Wojciechowska Pasek
Fotki z wycieczki

10 -12 sierpnia Wieliczka - Kraków - Ojcowski Park Narodowy
Pod Barbakanem
Nasza wycieczka do Wieliczki, Krakowa i Ojcowskiego Parku Narodowego.
Taki szkolny program a ile wrażeń i nieco inne spojrzenie.
Kazimierz dawniej był samodzielnym miastem gdzie mieszkali chrześcijanie i ludność pochodzenia żydowskiego. Dzisiaj jest to dzielnica Krakowa z najcenniejszymi zabytkami kultury żydowskiej. Historię widać tam w kamienicach, synagogach, cmentarzach ,na ulicach. Chociażby ulica Szeroka . 4 synagogi m. in. Stara ( najstarsza synagoga) i Nowa (Remu). Początki Starej synagogi sięgają 600 lat wstecz. Była wielokrotnie niszczona i przebudowywana, dzisiaj mieści się tam Muzeum Historyczne miasta Krakowa. Synagoga Remu jest czynną modlitewnią krakowskich Żydów. Panuje tam szczególna atmosfera. Wchodząc panie musiały przykryć ramiona a panowie założyć tradycyjne nakrycie głowy-jarmułkę. W środku pełne wyposażenie i charakterystyczna organizacja : prostokątna bima z pulpitem na Torę, arka z wnęką na zwoje Tory, pulpit kantora, wydzielone miejsce modlitwy dla kobiet. Za synagogą cmentarz, nagrobki i Ściana Płaczu. Obecnie ulica Szeroka to nie tylko zabytki. Jest tu sporo różnych knajpek, kafejek. Tu w czerwcu odbywa się Festiwal Kultury Żydowskiej, fragmenty tej imprezy możemy czasem oglądać w telewizji pod tytułem Szalom na Szerokiej. W Kazimierzu kręcił fragmenty znanego filmu Lista Schindlera reżyser Steven Spielberg. Z ulicy Szerokiej pochodzi Helena Rubinstein producentka znanych kosmetyków.
Byliśmy kościele na Skałce. Skałka to wzgórze gdzie niemal 1000 lat temu wybudowano świątynię , gdzie miał miejsce jeden z najbardziej zagadkowych mordów w historii polski. Z rąk Bolesław Śmiałego zginął biskup krakowski Stanisława ze Szczepanowa. W kryptach tego kościoła pochowani są : Jan Długosz, Ludwik Solski, Adam Asnyk, Czesław Miłosz.
Naturalnie byliśmy też na Wawelu, w katedrze, w wieży zygmuntowskiej, w reprezentacyjnych komnatach , na Rynku Głównym ,
w kościele Mariackim, pod Barbakanem i Bramą Floriańską, na ulicy Kanonicznej i pod Oknem Papieskim. Byliśmy w kryptach przy grobowcach Wielkich Polaków pochowanych na Wawelu, krypcie wieszczów narodowych (Adama Mickiewicz i Juliusza Słowackiego) królów i bohaterów narodowych (Józefa Poniatowskiego i Tadeusza Kościuszki). Byliśmy przy grobowcu Pary Prezydenckiej.
Kopalnia soli w Wieliczce została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego w 1978 rok Pod ziemią na różnej głębokości znajduje 3 tysiące komór i 300 km chodników. Trasa turystyczna którą przeszliśmy to 3-kilometrowy odcinek z komorami, kaplicami, jeziorami. W trakcie przejścia słuchaliśmy muzyki, legend, opowieści. Kaplica św. Kingi to arcydzieło wyrzeźbione w soli.Kopalnia jest teraz ciekawym obiektem turystycznym, specyficznym muzeum i ze względu na mikroklimat, znanym ośrodkiem rehabilitacyjno-leczniczym.
Ojcowski Park Narodowy był naszym ostatnim ważnym punktem. Wędrowaliśmy po parku kilka godzin, po to żeby zobaczyć zamek w Pieskowej Skale, maczugę Herkulesa, Grotę Łokietka, Igłę Deotymy, Bramę Krakowską, Źródło Miłości, zamek w Ojcowie.
Ojcowski Park chroni piękny krasowy krajobraz: wapienne skały, wąwozy, groty, jaskinie. Jaskinia Łokietka to podobno miejsce gdzie król ukrywał się w trudnym okresie swojego panowania. W jaskini wyodrębniono Salę Rycerską, Kuchnie, Sypialnię a w niej miejsce, półkę gdzie podobno sypiał. Z miejscami w Parku związanych jest wiele opowieści ,legend związanych z niezwykłymi kształtami i nazwami skał położonych w dolinie Prądnika. Wspomniana Igła Deotymy, to samotna skałka której nadano nazwę na cześć pisarki Jadwigi Łuszczewskiej (Deotymy) autorki znanej powieści „Panienka z okienka”.
W obrębie Parku znajdują się też dwa obiekty Szlaku Orlich Gniazd i są to ruiny zamku w Ojcowie i zamek w Pieskowej Skale. Zamek ten stoi na cyplu skały na wysokości 380 metrów. Jest jednym z cenniejszych zabytków renesansowych w Polsce. Ma wspaniały dziedziniec wewnętrzny, geometryczne ogrody, dobrze zachowaną średniowieczną basztę. Na terenie zamku i okolic kręcone były sceny do filmu Janosik także Ogniem i mieczem. Z rodu Szafrańców, właścicieli zamku , pochodzi Zofia Oleśnicka, intelektualistka, poetka okresu renesansu.
O pobycie w Krakowie czy Ojcowskim Parku można jeszcze wiele opowiadać, podobnie o samej wycieczce. Przewodnicy opowiadali dużo i ciekawie. Wszystkie odwiedzone przez nas miejsca to historia , legendy i przyroda inna od tej z którą obcujemy na co dzień, miejsca warte poznania i powracania .
Elżbieta Wojciechowska-Pasek
Radio Podlasie


foto Maria Miller
18 lipca 2010r
Fryderyk Chopin -Życie muzyka i kwiaty
Poznajemy życie i twórczość
Fryderyka Chopina
Tym razem przez wycieczkę po
miejscach związanych z życiem i twórczością Kompozytora czyli
spacer po Krakowskim Przedmieściu. Wycieczkę zaczęliśmy pod
pomnikiem - Grobem Nieznanego Żołnierza, gdzie kiedyś był Pałac
Saski.
Z Placu Piłsudskiego widzieliśmy
kopułę kościoła ewangelicko- augsburskiego, gdzie młody Chopin
koncertował na eolimelodikonie, instrumencie zaprezentowanym
rosyjskiemu carowi Aleksandrowi I podczas koncertu w maju 1825 roku.
Potem widzieliśmy Pałac Prezydencki, kiedyś Pałac Radziwiłłów
(zwany też Namiestnikowskim).
Na ścianie Pałacu jest tablica
upamiętniająca pierwszy publiczny koncert 8-letniego wówczas
artysty. Przechodząc dalej Krakowskim Przedmieściem widzieliśmy
budynek Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności ( obecnie siedziba
Caritasu), Pałac Czapskich (obecnie siedziba Akademii Sztuk
Pięknych), Pałac Kazimierzowski ( siedziba Rektoratu Uniwersytetu
Warszawskiego), kościół sióstr Wizytek , kościół Świętego
Krzyża i Pałac Ostrogskich. Wszystkie te miejsca w rożny sposób
związane były z Chopinem. Krakowskie Przedmieście i okolica to
najbliższe otoczenie Kompozytora. Tu spędził swoje pierwsze 20 lat
życia , tu mieszkał, uczył się, koncertował. W kościele Św.
Krzyża spoczęło jego serce a w Pałacu Ostrogskich mieści się
Muzeum Chopina. Obecne Krakowskie Przedmieście różni się znacznie
od ulicy z czasów życia Kompozytora . Spacerując po tych miejscach
spotykamy tablice pamiątkowe i grające ławeczki chopinowskie.
Grających ławeczek jest 15 , większość znajduje się właśnie
na Krakowskim Przedmieściu. Ławeczki wyznaczają szlak Fryderyka
Chopina od Muzeum do Placu Krasińskich. Czarny polerowany granit
siedziska kojarzy się z czernią fortepianu. Na wierzchu prosty plan
szlaku chopinowskiego. Wystarczy wcisnąć przycisk i możemy
posłuchać fragmentu jednego z utworów Kompozytora.
Muzeum Chopina mieści się w pałacu
Gnińskich-Ostrogskich. W tym roku z okazji 200. rocznicy urodzin
Kompozytora otwarto nowoczesne, multimedialne muzeum. Są tu
autentyczne pamiątki ale ekspozycję dominują nowoczesne
urządzenia: dotykowe ekrany, kabiny i pulpity ze słuchawkami .
Muzeum składa się z kilku sal m.in. dziecięcej, młodszych lat
Chopina, sali warszawskiej, sali poświęconej kobietom Kompozytora,
jego podróżom po Europie. W sali warszawskiej w specjalnych
kabinach możemy wysłuchać jednego z utworów skomponowanych przed
wyjazdem Kompozytora z kraju. W sali poświęconej kobietom możemy
poznać historie znajomości z George Sand, Delfiną Potocką ,
relacje z siostrami i innymi paniami, można obejrzeć autentyczne
pamiątki np. serwetkę George Sand z wyhaftowanym monogramem
Chopina. W muzeum wszechobecna jest muzyka, której
możemy słuchać dotykając ekranu, otwierając szufladę czy kładąc
nuty na instrumencie. Muzeum jest inne od tych jakie dotychczas
widzieliśmy, każdy może się czegoś dowiedzieć, nawet jeśli nie
jest melomanem. Można dowiedzieć się sporo o Polsce, o
ludziach, czasach w których żył i tworzył Chopin , nawet o
modzie, trendach , kulturze , przedmiotach. Muzeum jest wspaniałym
przykładem połączenia przeszłości jaką jest budynek-siedziba i
współczesne wyposażenie.
Po zwiedzeniu Muzeum mieliśmy jeszcze
jedną atrakcję- koncert muzyki Chopina w Ogrodzie Botanicznym w
Powsinie. Koncert w ramach Międzynarodowego Festiwalu Pianistycznego
Floralia Muzyczne.

foto Bogusława Szmurło
Niedzielny koncert miał tytuł: „Muzyka i
róże”. Grała pani Katarzyna Kraszewska. Młoda, zdolna, piękna
pianistka. Artystka grała na tarasie dworku Fangorów. Zasłuchana
publiczność siedziała w otoczeniu krzewów ozdobnych, wiekowych
lip i dębów.
Po koncercie oglądaliśmy kolekcje róż . W
ogrodzie, w kilku miejscach zgromadzono ponad kilkaset odmian róż.
Był też krzew odmiany o nazwie Fryderyk Chopin , niestety kwiaty
były obcięte.
Radio Podlasie

Elżbieta Wojciechowska-Pasek


Propozycja
marzec 2011 rok
 Widok na Jerozolimę foto Marek Zarębski 14 dniowe wczasy Egipt - Sharm El Sheikh 1 dzień Kair 3 dni Izrael - Jerozolima
Zainteresowanych prosimy o zgłaszanie się do biura Związku


Czerwiec 2011 rok "Białe Noce"

foto Marek Zarębski
Tallin - Helsinki - Petersburg- Ryga


Południowa
Dalmacja Albania
07.05
- 16.05. 2010r
Od Plitwickich Jezior
Chorwacja cieszy się
zainteresowaniem wśród turystów. Chcieliśmy i my ( emeryci)
zobaczyć…i warto było. Nasze wycieczki są przede wszystkim
poznawcze. Dlatego byliśmy nie tylko w Chorwacji. Byliśmy w
Albanii, Czarnogórze, Bośni i Hercegowinie. Zobaczyliśmy kilka
miejsc wpisanych na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego, był
to między innymi Park Plitvickie Jeziora. Wspaniałe miejsce,
kilkanaście różnej wielkości jezior gdzie woda ma szmaragdowy
kolor, wodospady, ryby, fantastyczna roślinność i atrakcje
turystyczne takie jak pomosty, tablice informacyjne, pływanie
statkiem czy przejazd kolejką i wszędzie widoki, niezapomniane ,
fantastyczne. Zupełnie inne wrażenia to budowle, całe kompleksy
czy miasta wpisane na listę UNESCO Trogir, Split, Dubrownik. W
Splicie takim zaskoczeniem jest pałac Dioklecjana. W czasach
świetności był to zespół imponujących budowli. Dzisiaj teren
pałacu to część miasta , starówka gdzie ulice to korytarze
rezydencji cesarza Dioklecjana. W obliczu wielkości rezydencji
trudno wyobrazić sobie, że powstała blisko 2000 lat temu. Bośnia
i Hercegowina pozostanie w pamięci w obrazach Medugorje i delty
Neretwy. Miedugorje to jedno z najbardziej znanych w świecie
katolickich sanktuariów maryjnych. Byliśmy tam krótko ale prawie
wszyscy weszli na Górę Objawień i każdy miał możliwość
przeżycia chociażby kilku chwil zadumy, refleksji…
Montenegro czyli Czarnogóra
to wspaniałe miasta Kotor, Budwa i zatoka Kotorska. Zatoka w
kształcie ust, przepływaliśmy ją promem. I jeszcze wizytówka
Czarnogóry- wyspa twierdza teraz hotel Święty Stefan.
Nasza wycieczka to nie tylko
zwiedzanie.
Chorwacja to kraj muzyki,
wina, lawendy. Słuchaliśmy muzyki, jest wspaniała, piliśmy wino,
lawędę widzieliśmy nie tylko na wyspie lawendowej. Zapach ten jest
powszechny stosowany w kosmetykach; olejkach , mydłach, kremach,
saszetkach.
W Mostarze byliśmy na
historycznym moście, widzieliśmy pozostałości wojny bałkańskiej
i piliśmy kawę po turecku. W Sarajewie widzieliśmy Baszczarsziję
– starą muzułmańską dzielnicę, obecnie niezwykle interesujące
miejsce przede wszystkim handlowe.
Chcąc krótko podsumować
trzeba powiedzieć Bałkany mogą fascynować, zauroczyć widokami,
historią odmienną kulturą z wyraźnymi wpływami muzułmańskimi.
Nie wymieniłam nawet
wszystkich państw i miast które widzieliśmy. Byliśmy jeszcze w
Bratysławie, Wiedniu, Tiranie.
Chciałam dać wyraz temu,
że warto jeździć, zwiedzać , poznawać. Podróże faktycznie
kształcą i wzbogacają każdego uczestnika.

do Tirany w Albanii

2009 rok

Zobacz fotki z wycieczki ( 45 zdjęć )
8-13 września 2009r Berlin - Poczdam - Drezno - Miśnia Zielona Góra - Winobranie (12.09.2009) Poczdam, Berlin czyli Brandenburgia, Drezno, Miśnia to Saksonia, potem Ziemia Lubuska. Sanssouci, Cecilienhof, Zwinger, Frauenkirche, Gościkowo-Paradyż, Międzyrzecki Rejon Umocniony, Zielona Góra, Winnica Kinga , te nazwy zostaną w pamięci i obrazy..... Sanssousi ( z francuskiego bez trosk) to kompleks pałacowo -parkowy, budowle ogrodowe, pałace, tarasy, wspaniały park. Cecilienhof to to też pałac, tu w lipcu 1945 roku obradowali uczestnicy konferencji poczdamskiej, wokół pałacu przepiękny barwny ogród. Zwinger to ogromne budowle z pokrytego patyną piaskowca, imponujący wielkością dziedziniec wewnętrzny , wspaniała fontanna, wewnątrz muzea, instytuty, będziemy pamiętać Galerię Dawnych Mistrzów i ekspozycję wielkiego dzieła „ Madonna Sekstyńska”. W Berlinie widzieliśmy mi.in Bramę Brandenburską, Raichstag, pozostałości muru Berlińskiego. Drezno zachwyca też zabytkami, taras Bruhlowski , Frauenkirche – protestancki kościół przy rynku, mieszczący 5000 osób a wokół niesamowita różnorodność grupa śpiewaków w rosyjskich mundurach, konne zaprzęgi i riksze dla turystów, sklepy, lokale. W Miśni oglądaliśmy manufakturę porcelany i muzeum gdzie zebrano ponad 3000 eksponatów wyrobów od miniaturowych figurek po ogromne wazy a nawet piece. Saksonia to urozmaicone krajobrazy, stoki wzgórz pokryte winnicami. Ziemia Lubuska kusi lasami i jeziorami. W Łagowie Lubuskim widzieliśmy dwa jeziora i zamek Joanitów . W Gościkowie-Paradyżu w budynkach będących niegdyś klasztorem Cystersów widzieliśmy kościół, muzeum a także ogród świadczący o pracowitości zakonników. Mieszkaliśmy w Wojskowym Ośrodku Wypoczynkowym Łochowice w lesie nad jeziorem. Zwiedzanie, czas wolny , ognisko - wypełniły nam kilka dni wrześniowej wycieczki.
ela w-p
-----------------------------------------------
SANDOMIERZ I OKOLICE 30-31 LIPCA 2009
I dzień Podziemna trasa turystyczna, sandomierskie wąwozy, spacer po Starym Mieście, dziedziniec zamkowy, brama opatowska, katedra, kościoły św. Józefa i św. Jakuba. Góry Pieprzowe.
 pod zamkiem w Sandomierzu
II dzień Baranów Sandomierski, Zamek w Ujeździe, Opatów oraz Krzemionki Opatowskie.
Przeglądając galerię zdjęc można zobaczyć, że byliśmy w wielu ciekawych miejscach. Sandomierz zaskakuje: niewielkie miasto, spokojne, czyste z wielką ilością atrakcji. Żadne, słyszane czy czytane historie nie oddają wszystkich walorów. Trzeba przejść trasą podziemną , posłuchć legend i opowieści o świetności miasta . Przejść wąwozem Królowej Jadwigi ( kolejne polskie Termopile), zobaczyć zakotwiczone niebo nad miastem, najstarsze w Europie góry( Góry Pieprzowe), patrząc na wzgórza- zrozumieć dlaczego Sandomierz nazywają Małym Rzymem. Zobaczyć nieco pochylony rynek, Ratusz, Bramę Opatowską, wspaniałą Katedra, Zamek, kościół świętego Jakuba, Collegium Gastomianum. Przejść przez Ucho Igielne - i tak ( w ciągu jednego dnia) nie zobaczy się wszystkiego co warto zobaczyć w Sandomierzu.
“Mały Wawel” to zamek ( pałac) w Baranowie Sandomierskim, który wraz z ogrodami stanowi przepiękną całość. Ma bogate i ciekawe wnętrze rezydencji magnackiej a w podziemiach interesujące ekspozycje stałe i czasowe ( aktualnie czar historyczny świec). Zamek Krzyżtopór, chociaż to ruiny, to fantastyczny obiekt, pełen historii, przy zwiedzaniu ogromnie przydaje się wyobraźnia i niezła kondycja.
Żywe Muzeum Porcelany w Ćmielowie, tu można zobaczyć jak powstają dzieła sztuki, zrozumieć dlaczego porcelana jest droga, można posiedzieć i obejrzeć film w ogromnym piecu, w który kiedyś wypalano porcelanę.
Krzemionki Opatowskie – to najdłuższa ( ponad 400 metrów) w Europie ( unikalna w skali światowej !) podziemna trasa eksponująca świat neolitycznych górników ( takich sprzed kilku tysięcy lat ) . Schodzi się po schodach około 11 metrów w dół, temperatura pod ziemią doskonała na upał, wysoka wilgotność dobrze wpływa na cerę a oczy cieszą prawdziwe “buły” krzemienia pasiastego. Różnorodność wrażeń doskonale uzupełniły szczegóły: wiśnie na Górach Pieprzowych, morele, zimne piwo i lody na rynku, orginalny kamień optymizmu, wspaniały przewodnik turystyczny z PTTK w Sandomierzu, dobry nocleg, jedzenie i obsługa w Motelu Alibi.
ela w-p
------------------------------------------------------------------------------
Biebrzański Park Narodowy ,Tykocin
26 czerwca 2009 rok
 Na Bagnie Ławki
O Radziwiłłach, o tym, że w Polsce jest dużo bocianów, o biebrzańskich bagnach słyszało wiele osób.
Słyszało .... a czy wiedzą coś więcej ?
Tykocin teraz, to maleńkie miasteczko, niedaleko Białegostoku. Zaskakuje historią i ilością zabytków, dlatego określane jest jako Podbiałostocki Kazimierz . W Tykocinie bywali królowie i książęta, chociażby Janusz i Bogusław Radziwiłł. W swoim czasie tutejsza gmina żydowska była jedną z najbardziej znaczących w kraju.
Pentowo to Europejska Wieś Bociania, wyróżnienie to otrzymała w 2001 roku. Słynny rezerwat Czerwone Bagno to część Biebrzańskiego Parku Narodowego, największego polskiego parku narodowego. Rezerwat utworzono już w 1925 roku, jest więc jednym ze starszych w kraju. Kotlinę Biebrzy nazywa się „ ptasim rajem”, występuje tu ponad 260 gatunków ptaków, żyje tam też inne zwierzęta m.in. ponad 700 łosi. O charakterze obszaru decydują wody rzeki. Wiosną, kiedy wody przybywa w naturalny sposób, koryto Biebrzy ma nawet kilka kilometrów szerokości. Zalewanie sprzyja występowaniu roślin wodnych, bagiennych i torfowiskowych. Przez cały czas trwa proces odkładania torfu, z tych powodów jest to obszar wodno-błotny chroniony międzynarodową konwencją.
Tykocin i inne ciekawostki zobaczyliśmy w dniu 26 czerwca. Po Tykocinie oprowadzał nas Pan Adam Rudawski , miłośnik i znawca miasteczka. Zobaczyliśmy m.in pozostałości kultury żydowskiej.
W Pentowie i Parku „ podglądaliśmy „ ptaki, zobaczyliśmy łosia...
Słuchaliśmy znawców i miłośników przyrody ---------------------------------------------------
 17 - 26 Kwietnia 2009r
Budapeszt - Belgrad - Olimp - Meteory - Ateny
Zobacz foto z wycieczki
 Z widokiem na Akropol
Wycieczka do Grecji
Zrealizowaliśmy nasze wielkie przedsięwzięcie- wycieczkę do Grecji. W trudnym czasie kryzysu, wzrostu cen waluty unijnej, zebraliśmy grupę osób w dojrzałym wieku i pojechaliśmy. Grecja była naszym celem ale po drodze też wiele widzieliśmy. Oczywiście nie można poznać Grecji w ciągu kilku dni pobytu. Nasz program przewidywał zwiedzanie Salonik, wycieczkę w masyw góry Olimpu, klasztoru Meteorów, krótkie zwiedzanie Aten, pobyt w miejscach interesujących turystycznie, historycznie i przyrodniczo, plan został zrealizowany. W Salonikach widzieliśmy pomnik Aleksandra Macedońskiego stojący na brzegu morza, Białą Wieżę, która jest pozostałością średniowiecznych fortyfikacji, ruiny letniej rezydencji cesarza Galleriusza i Łuk Galeriusza (zabytki z okresu rzymskiego). Okazałe zabytki okresu bizantyjskiego takie jak Agia Sofia i kościół św. Jerzego (Agios Georgios) były zamknięte. Saloniki zwiedzaliśmy późnym popołudniem i wieczorem.
Następnego dnia były zupełnie inne wrażenia. Niesamowite widoki po drodze i zespołu klasztornego Meteory. Meteory to jedna z największych atrakcji turystycznych Grecji, to niezwykłe budowle wzniesione na wierzchołkach ponad stumetrowych skał.
Zespół klasztorów to zabytek światowej klasy. Pierwszy z nich zbudowano niemal siedem wieków temu , potem powstawały inne, do naszych czasów przetrwało zaledwie klika. W sześciu klasztorach żyją zakonnicy. Klasztory są piękne i tajemnicze, ich budowa była wielkim wyczynem, pierwsi budowniczowie żyli w skalnych niszach .W swojej historii klasztory miały okresy rozwoju, świetności i upadku. Jedyną drogą do klasztorów były drabiny i sieci, obecnie służą temu ścieżki wyrąbane w skałach , schody i droga dojazdowa. Turystycznie klasztory udostępniono w latach siedemdziesiątych, teraz turyści mogą oglądać cztery klasztory; my oglądaliśmy klasztor Przemienienia Pańskiego tzw. Wielki Meteor (Megalu Meteoru), najwspanialszy i najwyżej stojący . Sposród pomieszczeń klasztornych widzieliśmy katolikon z wizerunkiem Chrystusa Pantakratora umieszczony w wysokiej kopule kościoła, piwnice-magazyny, refektarz, starą kuchnię i muzeum klasztorne. Nie widzieliśmy zakonników ale są tam czynne zakony męskie i żeńskie. Pobytem w klasztorach interesują się coraz częściej ludzie świeccy szukający odosobnienia , wyciszenia.
Kolejny dzień to wycieczka w okolice mitycznej góry Olimp, siedziby dwunastu bogów mitologii greckiej. Ten masyw górski ma kilkadziesiąt wierzchołków, najwyższy szczyt to Mitikas wysokości 2917 metrów i tam wchodzą tylko wytrawni turyści. My byliśmy na wysokości około 1100 metrów w miejscowości Litochoro położonej na wschodnim zboczu góry.
Na Olimp patrzyliśmy też z balkonów hotelu Dias w Olimpic Beach - tam gdzie mieszkaliśmy.
I jeszcze jedna wycieczka – do Aten, tu oczywiście Akropol, spacer po starej dzielnicy Plaka, stadion olimpijski, świątynia Zeusa Olimpijskiego. Właśnie od stadionu olimpijskiego i świątyni Zeusa rozpoczęliśmy zwiedzanie. Marmurowy stadion powstał na ruinach antycznego obiektu, przed pierwszymi igrzyskami olimpijskimi ery nowożytnej w 1986 roku a w 2004 roku na tym właśnie stadionie odbyło się zakończenie biegu maratońskiego. Teraz ze świątyni Zeusa Olimpijskiego pozostał tylko 15 kolumn. Pozostałości tej imponującej budowli mają prawie 2,5 tysiąca lat, budowę tej świątyni rozpoczęto bowiem ponad 500 lat przed naszą erą. Na Akropolu oglądaliśmy także świątynie, najwspanialsze świątynie Aten Partenon i Erechtejon. Ze wzgórza patrzyliśmy na Areopag, teatr Dionizosa. Plaka to stara, malownicza dzielnica u stóp Akropolu, są tu interesujące pozostałości z osmańskiego okresu w historii Aten.
Naturalnie jak nie sposób poznać Grecji w kilka dni , tak nie sposób opisać w krótkiej relacji wszystkich miejsc które widzieliśmy. Byliśmy przecież też na przełęczy Termopile, w dolinie Tempi, w wąwozie rzeki Enipeas, przy źródłach Dafne i Afrodyty, w wykutym w skale kościółku świętej Paraskewi, greckiej męczennicy, Byliśmy w miejscach gdzie przebywał i nauczał święty Paweł, w Salonikach i Atenach. Byliśmy w górach, mieszkaliśmy nad zatoką Termajską, oglądaliśmy zabytki sięgające czasów starożytnych, mieszkaliśmy w nowoczesnej nadmorskiej miejscowości, poznaliśmy wiele mitycznych historii i korzystali z wartości i propozycji Grecji współczesnej.
To duże, udane przedsięwzięcie rokuje dobre nadzieje, pozwala myśleć o kolejnych poznawczych wyprawach.
ela w-p
11000000111100001010101010100000110000001111111111000000101000001010000011001100111111111100110011111111100010001111111111000000
|